Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizacja domu i przestrzeni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizacja domu i przestrzeni. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lutego 2015

Kącik komputerowy. Stąd klikam :)

Hei!

Miejsce, z którego do Was piszę. Zajmuje niewiele miejsca, ale jest bardzo wygodne i przytulne. Moje małe centrum dowodzenia :), na które składają się biurko i wysłużony laptop. Taki kącik jest nam absolutnie niezbędny. Nie wyobrażam sobie przeglądać internetu, robić przelewów, czy pisać do Was z kanapy z laptopem na kolanach. Dlatego jedną część salonu postanowiłam poświęcić na część komputerową. Ściana przy oknie nadała się idealnie. Miejsce to jest jasne i wychodzi na ulicę. W przeszłości lubiąca się powtarzać sytuacja: w najlepsze przeglądam sobie neta, wyglądam przez okno i widzę Ł. nadjeżdżającego z pracy. I nagle pojawiająca się myśl "O nie, to już ta godzina?! A obiad niegotowy!" :) 

Nad mini biurkiem (moim pierwszym meblem zakupionym w Nor.) Ł. zawiesił mi dwie krótkie półeczki z Ikea, na których lubię sobie ustawiać różne drobiazgi, ramki czy świeczniki. W rogu na karniszu zawiesiłam czarno białe pompony, które uwielbiam! Całość utrzymana jest w kolorystyce b&w, którą lubię łamać jednym intensywnym kolorem, żeby nie było zbyt sztywno :)





Krzesło czeka na moją wenę. Mam zamiar je przemalować. Chodzi mi po głowie turkus. Póki co wygląda jak wygląda. Trzeba przyznać, że jest wygodne. A poza tym mam do niego mały sentyment.


Parapet pełni funkcję dodatkowej półki, na której stoi lampka, przybornik z czymś do pisania i notatnik. Z powodu braku miejsca na biurku lubię sobie tutaj stawiać kubek z kawą czy herbata :)




Lubię również czasami sobie coś przykleić na ścianie. Zazwyczaj jakieś zabawne kartki. W sieci krążą świetne jednostronicowe kalendarze b&w i tak sobie myślę czy jednego tutaj nie zawiesić.

Tak wygląda mój mały kącik komputerowy. Marzy mi się ciutkę inny, z większym biurkiem na koziołkach, no ale cóż. Jak już kupimy dom to zaszaleję :)

A co powinno się znaleźć w Waszym idealnym kąciku komputerowym? Lub jeśli już taki macie, to co w nim lubicie najbardziej?

wtorek, 22 lipca 2014

DIY! Organizacja kuchennej spiżarki. Słoiki z etykietami z farby tablicowej.

Hej!


Też tak macie, że w kuchennych szufladach i szafkach panuje wieczny nieład i bałagan? U mnie tak było. Ryże, makarony i kasze wysypywały się z opakowań, a woreczek soli zawsze był  dziurawy. Oj strasznie mnie to denerwowało. Postanowiłam zaprowadzić ład i porządek i wzięłam się za robotę. W organizacji moich kuchennych zapasów postanowiłam wykorzystać słoiki (znowu). To chyba jakieś podświadome uwielbienie, kolejny diy ze słoikami w roli głównej :). Myślę, że w kolejnym wykorzystam coś innego, bo zacznie się robić nudno :)




Za etykiety robi farba tablicowa. Plusem jest to, że w każdej chwili słoik może zmienić swoją zawartość, a ja nie muszę zdzierać etykiety i przyklejać nowej. Zamiast tego ścieram kredę i podpisuję na nowo :) 


Do wykonania takich słoików potrzebne będą:

  • słoiki,
  • farba tablicowa,
  • pędzle,
  • marker,
  • szablony etykiet,
  • taśma klejąca,
  • nożyczki.



Sposób wykonania:


  1. Drukujemy szablony etykiet. Możecie stworzyć sami w Paincie
  2. Wycinamy kwadrat z naszym szablonem i przyklejamy go do naszego słoika.
  3. Markerem odrysowujemy kształt szablonu. Możemy to powtórzyć. Odrysowując dociskamy marker tak aby mieć pewność, że się odbije na słoiku.
  4. Zamazujemy wnętrze uzyskanej etykiety. Celem tego jest stworzenie bazy pod farbę tablicową. W ten sposób lepiej będzie trzymać się słoika.
  5. Farbą zamalowujemy naszą etykietę i pokrywkę. Czynność najlepiej powtórzyć 3 - 4 razy.
  6. Gotowe! Teraz wystarczy uzupełnić słoiki kuchennymi zapasami i podpisać je kredą lub markerem przeznaczonym do pisania po tablicy.
W mojej kuchni mam dopiero pięć takich słoików, ale w przyszłości będę moją kolekcję powiększać :) Jednak już teraz takie słoiki na mąkę, kaszę i ryż ułatwiają mi pracę, a i przyjemniej się gotuje, bo cieszą moje oko :)








Moje słoiczki podpisałam norweskimi nazwami produktów, tak aby przy okazji utrwalać słówka :) 
I jak się Wam podoba taki pomysł na organizację kuchennych szafek i szuflad?

środa, 4 czerwca 2014

DIY! Organizer na pędzle

Mała łazienka, harmider w kosmetykach i wieczny pośpiech skłoniły mnie do zorganizowania sobie jakiegoś pojemnika na moje pędzle do makijażu, które zawsze będą na swoim miejscu i nie będę miała problemu ze znalezieniem tego, którego akurat potrzebuję, a który gdzieś znikł w koszyczku z resztą kosmetyków. Dodatkowo moja kolekcja pędzli do makijażu mocno się powiększyła po ostatnim zakupie na grouponie, mianowicie zestawu 24 sztuk od Bobby Brown. Wszystkich oczywiście nie potrzebuję (no ale oferta była tak zachęcająca, że zakupiłam cały komplet), więc wyciągnęłam tylko kilka, a resztę zostawiłam w etui, które w codziennym użyciu jest średnio wygodne. Chwilkę pogłówkowałam co by tutaj wykombinować...Musi być praktycznie, ale oczywiście ładnie. I powstał z niczego, poręczny pojemnik na pędzle :)


Aby zrobić swój organizer potrzebne będą:
  • słoik,
  • koronka lub tasiemka (moja koronka od razu jest samoprzylepna)
  • wstążka
  • dwustronna taśma
  • klej
  • nożyczki
Wykonanie:
Słoik dokładnie oczyszczamy z etykiety i kleju. Dokładnie suszymy. Bierzemy koronkę i sprawdzamy jaką długość potrzebujemy do obklejenia rantu słoika. Ucinamy. Smarujemy klejem rant słoika i przyklejamy tasiemkę. Moja była samoprzylepna więc nie musiałam się z tym bawić. Następnie zawiązujemy kokardkę z naszej wstążki i również przyklejamy ją do naszej koronki klejem lub taśmą dwustronną. 




I tyle. Teraz mogę się cieszyć porządkiem i ładem jaki zapanował w przyborach do makijażu. A każdy makijaż będzie mniej stresujący :) i facet zadowolony, że nie musi TYLE na mnie czekać ;)









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...